Gdybyście sami to znaleźli, ale znalazła to niezawodna GW, przywykła do tropienia wszystkiego co może zaszkodzić Pisowi.A jak znalazła? Po donosie jaki złożyli GW inernauci. Wszystko było by OK, gdyby nie jeden feler, Na stronach portali internetowych GW aż roi się od wpisów obrażających Kaczyńskiego, śp Prezydenta, większośc działaczy Pisu, zwolenników i wyborców. I co, ano pisna, słucham? Na pewno nie oburzają sie w okolicach czerskiej,
To uzmysławia inny problem, wykorzystanie donosów do walki politycznej. Teraz już wiem że pis nigdy nie wygra. Przeciwna strona, wszystkie te żule postkomunistyczne, skupione w mediach, wszelakiego typu, mają całą armie donosicieli, którzy gotowi sa poświecic za darmo swój czas aby donieść komu trzeba o działaniach wrażych działaczy, o wpisach wrazych blogerów, z kim kto się spotkał, itp. (ba, o wszystkich, a czemu nie? pojemność dysków jest nieograniczona) Że to działa w obie strony? niby tak ale tylko jedna strona ma siłę rażenia w postaci dzienników ogónopolskich, portali internetowych, zaprzyjaźnionych funkcjonariuszy państwa. Że to nie tak, to proszę mi powiedziec, gdzie przebywa Tusk jak go nie ma?
Przypuszczam że w tych gazetach jest cała armia "dziennikarzy" analizująca te anonimowe donosy. Wszystko się zapisuje na twardych, wyciągnie kiedy będzie trzeba. A ilu jest takich nieanonimowych? Zawsze ich było sporo. Trzeba mieć tylko siły i środki zeby to wszystko ogarnąć.
Żyć nie umierać, teraz nie trzeba TW, nie trzeba przepłacać, teraz każdy internauta jest TW, teraz każdy chce się załsużyć dla partii, dla Tuska, na pohybel ciemocie.






Spoiwem jej jest domniemana wyższość i postępowość, a to z kolei daje im prawo do:
1. Pouczania innych
2. Krytykowania innych
3. Obrażania innych
Dlatego te wpisy były są i będą dopóki będzie PO. To wyraz wspólnoty.